SpaceX to nie tylko rakiety. To raczej połowa historii. Nowe dokumenty regulacyjne ujawniają zapierającą dech w piersiach liczbę: Anthropic jest skłonna płacić 15 miliardów dolarów rocznie za moc obliczeniową. To 1,25 miliarda dolarów miesięcznie. Bezpośrednie wpłaty z laboratorium sztucznej inteligencji na konta Elona Muska. Umowa obowiązuje do maja 2029 roku.
Transakcję ogłoszono na początku tego miesiąca, ale szczegóły pozostały tajemnicą. Już nie.
„Dostęp do mocy obliczeniowej stał się jednym z kluczowych wąskich gardeł”.
To prawda. Anthropic potrzebuje ogromnych ilości mocy obliczeniowej do swoich narzędzi do tworzenia kodu, a wyniki finansowe firmy zaczynają to potwierdzać. The Wall Street Journal prognozuje, że przychody firmy w drugim kwartale 2026 roku przekroczą 10 miliardów dolarów. Tego rodzaju pieniądze są szybko wydawane na infrastrukturę. Dlatego wynajmują pojemność w centrach danych Colossus i Colossus II.
To nie są zwykłe serwery. Są to dwa ogromne centra danych zlokalizowane w Tennessee i Mississippi. Zużycie energii wynosi jeden gigawat. Zostały zbudowane dla xAI i silnika Grok. Musk stworzył tę moc obliczeniową, ale nie wykorzystał jej w pełni.
Wynajmuje więc niewykorzystaną pojemność konkurentom.
SpaceX twierdzi, że poradzi sobie z obydwoma obciążeniami: własnymi modelami i potrzebami Anthropic. W dokumencie użyto wyrażenia „wystarczająca moc”. Nazywają to „strategią podwójnej monetyzacji”. Brzmi to skutecznie, dopóki nie zdasz sobie sprawy, że Anthropic przekazuje miliardy konkurentowi po prostu po to, aby istnieć.
Anthropic potwierdził umowę z magazynem WIRED. SpaceX nie skomentowało tej sprawy, zaznaczając jedynie, że prowadzi negocjacje z innymi firmami. Śluzy są otwarte. A przynajmniej drzwi do centrum danych są otwarte.
Ale w dokumencie są inne szczegóły. To jest dokument dotyczący pierwszej oferty publicznej (IPO) – Formularz S-1. Poufne, dopóki nie zostanie ujawnione. SpaceX chce wycenić firmę na 1,75 biliona dolarów. Mają nadzieję zebrać 75 miliardów dolarów, co uczyniłoby IPO największą w historii. Kod handlowy Nasdaq: SPCX. Może 12 czerwca? Albo nawet wcześniej.
Liczby stojące za IPO są mieszane. Przychody wyglądają nieźle: w pierwszym kwartale tego roku prawie 4,7 miliarda dolarów. Ale w tym samym okresie stracili prawie 4,3 miliona dolarów. W ubiegłym roku? Przychody wynoszą 18,7 miliarda dolarów, ale istnieje „dziura” w wysokości 4,9 miliarda dolarów. Wydatki na rakiety, wydatki na sztuczną inteligencję. Pieniądze płoną, jakby nic się nie stało.
Kto trzyma pióro, gdy skończy się atrament? Elona. Zawsze Elona.
Dokument potwierdza podejrzenia krytyków. Tylko Musk może zwolnić Muska. Trzyma zarząd pod ścisłą kontrolą. Zdecydowaną większość głosów mają jego zwolennicy. Aktywiści mogą próbować zmienić sytuację, ale prawo stanu Teksas będzie ich chronić. Został stworzony, aby przeciwstawić się przejęciom i odwołaniom dyrektorów. Tworzy to wokół dyrektora generalnego fortecę nie do zdobycia.
Inwestorzy powinni zrobić sobie przerwę. Tak uważają związki zawodowe nauczycieli. Badacze bezpieczeństwa AI również. Zaniepokojone są grupy ekologiczne znajdujące się w pobliżu tych obiektów. Napisali list, w którym nazwali kierownictwo „nowym i ekstremalnym”. Nazwali ją najbardziej przyjazną dla zarządzania strukturą w historii rynku amerykańskiego na taką skalę.
Czy warto ryzykować?
Fundusze emerytalne w Kalifornii i Nowym Jorku twierdzą, że ich kierownictwu brakuje podstawowych zabezpieczeń. Uznają, że SpaceX ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i komercyjnej eksploracji przestrzeni kosmicznej. Ale długoterminowe potrzeby kapitałowe wymagają gwarancji. Nie w królestwie jednego człowieka.
Jest jeszcze jedno pytanie. Publiczna część miejsca docelowego. Około 30% jest dostępne dla zwykłych inwestorów. Brzmi to hojnie, dopóki nie zamieni akcji w monetę memową. Ceny będą się mocno wahać. Teraz w górę, teraz w dół. Nowe zasady rynkowe mogą pomóc w późniejszej stabilizacji sytuacji. Fundusze będą zmuszone do zakupu akcji. Ale wcześnie? Zmienność.
Wycieki nigdy się nie kończą. Nawet z tajnych dokumentów. The Information podał, że Starlink zarobił 11,4 miliarda dolarów, a zadłużenie wzrosło do 23 miliardów dolarów. Reuters podaje, że prace nad statkiem Starship kosztowały ponad 15 miliardów dolarów. Rakieta wystartuje w czwartek. Mam nadzieję, że pozostanie na stole startowym.
Inne pogłoski z dokumentu wspominają o zakazie xAI za generowanie nieodpowiednich obrazów. Planuje produkcję własnych procesorów graficznych (GPU) i centrów danych w kosmosie. Niepewność. Dużo niepewności.
Oto obraz: firma rakietowa wynajmuje komputery start-upowi zajmującemu się sztuczną inteligencją, tworząc jednocześnie nie do zdobycia fortecę IPO, która cementuje kontrolę w rękach jednej osoby.
Co dalej? Zobaczmy. Rynki nigdy do końca nie są pewne.
